"21" to zbiór przekrojowy, zawierający największe "Voo Voo przeboje". Od "F-1" (najstarszy utwór znajdujący się na tej płycie), po "Turczyńskiego" (najmłodszy utwór, z tych już "historycznych", zarejestrowanych na tej płycie). 5. Voo Voo nie byłoby sobą, gdyby do takiegoż przekroju nie dorzuciło swych kilku wystąpień Kapela pokazuje niewiarygodne zgranie i zrozumienie charakteru kompozycji. Chociaż całość jest silne zrytmizowana, członkowie Voo Voo ujawniają swoje zapędy eksperymentatorskie. Instrumentaliści z Voo Voo stoją na wysokim poziomie artystycznym. Płyta jest naprawdę świetna, dobrze jej się słucha. Z czystym sumieniem ją polecam. VOO VOO - Środa - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Wannolot (Voo Voo) Wannolot – tytuł utworu autorstwa Wojciecha Waglewskiego. Utwór ten ukazał się pierwotnie na solowej płycie Waglewskiego, jednak z czasem wszedł do stałego repertuaru zespołu Voo Voo. Wielokrotnie był wykonywany w czasie koncertów ze specjalną dedykacją dla członków fanklubu tego zespołu, również noszącego Website. www .oovoo .com. ooVoo was a video chat and a messaging app developed by ooVoo LLC and owned by Krush Technologies, LLC. ooVoo had applications for Android, iOS, Mac OS X, [1] Microsoft Windows, Windows Phone, and Facebook. The original Microsoft Windows app was released in 2007. It was discontinued on November 25, 2017. The Vanguard S&P 500 ETF ( VOO) is a fund that invests in the stocks of some of the largest companies in the United States. VOO is an exchange-traded fund (ETF) that tracks the S&P 500 index by Na coś się zanosi Voo Voo tekst piosenki oraz tłumaczenie. Obejrzyj teledysk z Youtube i posłuchaj mp3 z YT. Sprawdź chwyty na gitarę. Dodaj Swoją wersję tekstu i chwyty gitarowe. Myślę o nas, a dusza ma bredzi, niczego nie można się od niej dowiedzieć Dialog był pełny, trzeba dusz dwu, życia bacik nie daje nam tchu Podobno ptaki upadły jak ludzie, a jednak bliżej Zespół Voo Voo powraca z nową płytą. Zespół Voo Voo powstał w 1985 r. Pierwszy skład grupy stanowili Wojciech Waglewski, Andrzej Nowicki, Wojciech Morawski i Milo Kurtis. Obecnie w Voo Voo grają: Wojciech Waglewski – gitara, śpiew – autor tekstów, kompozytor, aranżer, lider zespołu, Mateusz Pospieszalski, Karim Martusewicz i Voo Voo: biografia. Voo Voo to polski zespół, który na scenie występuje nieprzerwanie od lat 80. Voo Voo wykonują muzykę, która łączy w sobie rock, jazz, sporo jest też w niej etnicznych brzmień i folku. Voo Voo lubi czerpać inspiracje i nawiązywać współprace z muzykami z odległych zakątków świata, od Azji przez Podhale, po 18TixzA. Sklep Muzyka Pop & Rock Polska Data premiery: 2012-10-19 Rok nagrania: 2012 Rodzaj opakowania: Digipack Producent: Agora Oferta : 38,99 zł 38,99 zł Produkt u dostawcy Wysyłamy w 72 godziny Oferta Smart Books : 41,60 zł Oferta WawaSmart : 42,45 zł Oferta dvdmax : 46,00 zł Wszystkie oferty Najczęściej kupowane razem "Posłuchaj" "Posłuchaj" Płyta 1 1. Co było to było 2. Inaczej nie umiem 3. Bezsenność 4. Trąbka, pompka i lewarek 5. Do Stopki 6. Smutas 7. Może dziś 8. Pierwszy raz 9. Ukłony 10. Powiewa 11. Cymba 12. Moje Katmandu 13. Głupie to 14. Na dęte Opis Opis Grupa Voo Voo powraca z nowym studyjnym albumem pod niezwykle stosownym do okazji tytułem „Nowa płyta”. Dowodzona przez Wojciecha Waglewskiego grupa z nową energią, w nowym studiu i z nowym realizatorem stworzyła nowe piosenki. „Nowa płyta” na pewno nie zawiedzie fanów Voo Voo, a swoim świeżym brzmieniem i niemal młodzieńczą energią zaintryguje poszukiwaczy nowych brzmień. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: Nowa płyta Wykonawca: Voo Voo Dystrybutor: Agora Data premiery: 2012-10-19 Rok nagrania: 2012 Producent: Agora Nośnik: CD Liczba nośników: 1 Rodzaj opakowania: Digipack Wymiary w opakowaniu [mm]: 143 x 127 x 10 Indeks: 21131158 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Wszystkie oferty Wszystkie oferty Empik Music Empik Music Inne tego wykonawcy W wersji cyfrowej Najczęściej kupowane Inne tego dystrybutora Voo Voo nagra­ło świet­ną, sto­no­wa­ną muzycz­nie pły­tę, na któ­rej skrzy się od emo­cji. Wojciech Waglewski, ten sta­ry mistrz, speł­nia się w pro­sto­cie, na skrzy­żo­wa­niu muzy­ki źró­deł, blu­esa i piosenki. Wojciech Waglewski od zawsze twier­dzi, że ma nie­do­bry głos i nie umie śpie­wać. Niepotrzebna skrom­ność. Z bie­giem lat uda­ło mu się wypra­co­wać jeden z naj­bar­dziej cha­rak­te­ry­stycz­nych tonów w pol­skiej muzy­ce roz­ryw­ko­wej. Także w tek­stach. Od pierw­szych słów na nowej pły­cie „7” zanu­rza­my się w świe­cie Waglewskiego, a na nasz patrzy­my jego ocza­mi. Waglewski to wyjąt­ko­wo krót­ko­wzrocz­ny opo­wia­dacz: liczy się naj­bliż­sza kobie­ta, żona, do tego nastrój chwi­li, ten jeden wie­czór, jakieś win­ko. Dalszych pla­nów nie ma, bo „godzi­na mło­da, a cia­ło już mniej” („Środa”). Waglewskiemu bli­żej do blu­esa niż roc­ka, ale też od lat czer­pie gar­ścia­mi z muzy­ki etnicz­nej czy tra­dy­cyj­nej. Struktura pły­ty nawią­zu­je do cyklicz­no­ści przy­ro­dy, do wiecz­nej odno­wy i zwią­za­nej z nią rytu­al­no­ści. Tytuły pio­se­nek to dni tygo­dnia. Voo Voo gra w wiel­kim sku­pie­niu, jak­by medy­ta­cyj­nie, czę­sto w wol­nych tem­pach i bez nad­mia­ru dźwię­ków. Każda nuta zysku­je w ten spo­sób na znaczeniu. „To, co szyb­ko wzla­ta, ula­ta”, śpie­wa Waglewski w „Czwartku”. Zdanie o cier­pli­wo­ści w byciu razem, w dba­niu o zwią­zek („budzisz mnie w czwar­tym wymia­rze”), prze­kła­da się na cier­pli­wość we wspól­nym gra­niu. Po tych sło­wach z cie­nia wyła­nia się dzi­ki sak­so­fon Mateusza Pospieszalskiego, wię­zy zrzu­ca z sie­bie per­ku­si­sta Michał Bryndal, a Waglewski na gita­rze i Karim Martusewicz na kon­tra­ba­sie nawet nie mru­gną, gra­jąc swo­je akor­dy w naj­więk­szej dyscyplinie. Powolne budo­wa­nie utwo­ru naj­le­piej uda­je się w „Sobocie”. Pospieszalski, tym razem spo­koj­ny, gra na klar­ne­cie figu­rę gęstą jak z nut Wacława Zimpla, gościn­ny popis daje też sopra­nist­ka Joanna Wydorska. Ten rodzaj transu, zapę­tlo­nej repe­ty­cji, któ­ra pory­wa muzy­ków niczym obe­rek tan­ce­rzy albo muzy­ka Góreckiego słu­cha­czy w fil­har­mo­nii, to konik Waglewskiego. Myślę, że do takie­go wła­śnie gra­nia osta­tecz­nie ośmie­li­li Waglewskiego azer­ski śpie­wak Alim Qasimov i jego cór­ka Fergana, z któ­ry­mi Voo Voo nagra­ło „Gdybym” na poprzed­nią pły­tę. Muzycy nie mogli prze­czu­wać, że słu­cha­cze wypchną tę dłu­gą, trans­ową pio­sen­kę na szczyt List Przebojów Trójki. Nowy album jest wła­śnie w sty­lu „Gdybym”. Z dru­giej stro­ny – muzy­cy Voo Voo kocha­ją takie zaha­cza­ją­ce o impro­wi­za­cję gra­nie, dowo­dem była odkryw­cza pły­ta „Oov Oov” z 1998 roku. Teraz Waglewski wzo­rem Qasimova przy­jął na sie­bie rolę mistrza, w któ­rej bar­dzo mu do twa­rzy. Po latach gra­nia, pisa­nia i pro­du­ko­wa­nia, zgłę­bia­nia muzycz­nych tech­nik i impro­wi­za­cji, czer­pie od innych to, co chce. Spełnia się w pro­sto­cie, na skrzy­żo­wa­niu muzy­ki źró­deł, blu­esa i piosenki. Waglewski co naj­mniej od kil­ku lat jest w świet­nej for­mie jako tek­ściarz i kom­po­zy­tor. Liryka pana Wojciecha doty­czą­ca żony – zwa­nej w tek­stach „uko­cha­ną”, „mą cud­ną” – jest kla­row­na, przej­mu­ją­ca i wciąż mło­da. Słowa: „Choć zwy­kle nie­dzie­lę spi­su­je na straty/ to dzi­siaj od rana poczu­łem się boga­ty” – może i brzmią nie­dba­le, ale Waglewski wyci­na po nich taką solów­kę, że gło­wa mała. Od same­go słu­cha­nia poczu­łem się boga­ty. I żału­ję, że arty­sta znacz­nie chęt­niej popi­su­je się jako kom­po­zy­tor niż jako gita­rzy­sta solowy. Kulminacyjnym punk­tem albu­mu jest „Poniedziałek”. Waglewski zaczy­na sło­wa­mi: „I pamię­tam jesz­cze życie bez ciebie/ nud­ne, bid­ne, o niczym, cho­re”, ale w dru­ku nie da się oddać bar­wy jego gło­su. Jest tak, jak­by przez całe 31 lat gra­nia i śpie­wa­nia z Voo Voo jego głos doj­rze­wał, leża­ko­wał jak wino. Zmęczony jak nale­ży, spło­wia­ły, tra­fia pro­sto w ser­ce. Ten oso­bi­sty ton jest nie do podrobienia. A poza tym na „7” jest miej­sce na radość, pro­duk­cyj­ne zaba­wy Emade, kwar­tet smycz­ko­wy i Waglewskiego stu­ka­ją­ce­go w for­te­pian. By użyć jed­ne­go z ulu­bio­nych słów o men­dze­niu nie ma mowy. Tekst uka­zał się 7/3/17 w „Gazecie Wyborczej” – w por­ta­lu wię­cej recenzji Nawigacja wpisu „Wieczorem w sobotę od nadmiaru wina Oddalam się powoli i zapominam. Zapominam” … i choć nie była to sobota i zabrakło wina to dzięki Voo Voo można było na chwile się zapomnieć i uciec od codzienności. 17 października 2019 roku formacja Voo Voo zagrała w krakowskim Klubie Studio na 100lecie AGH. Ale wcześniej Jerzy Górka Artkiestra wprowadziła przyjemny klimat na wieczór. Panowie zagrali kilka swoich utworów z płyty „Drugie wołanie”. Połączenie art-rocka, jazz-rocka oraz muzyki współczesnej zostało przychylnie przyjęte przez publiczność. Chwila przerwy … gromkie brawa gdy na scenie pojawili się muzycy. Voo Voo w składzie – Wojciech Waglewski – kompozytor, autor tekstów, gitarzysta, wokalista i producent muzyczny; Mateusz Pospieszalski – kompozytor, multiinstrumentalista, wokalista i producent muzyczny, Karim Martusewicz – basista i producent muzyczny, Michał Bryndal – perkusista. Myślę, że Voo Voo jest marką samą w sobie i nikomu ich przedstawiać nie trzeba. Istnieją na scenie od 1985 i było to czuć w każdym dźwięku. Wojciech Waglewski zahipnotyzował mnie swoim głosem i uśmiechem którym przywitał gości. Bezpretensjonalne teksty, połączenie jazzu, rocka i elementy muzyki etnicznej zachwycały cały wieczór. Cały koncert był doskonałym widowiskiem muzycznym. Darek „Filek” Filozof zadbał o najdrobniejszy szczegół w oprawy świetlnej. Myślę, że w całym koncercie można było dostrzec bardzo osobisty świat muzyków. Uważam, że AGH dokonało dobrej decyzji zapraszając tak twórczy zespół jakim niewątpliwie jest Voo Voo z okazji stulecia. Panowie – dziękuje, że mogłam być częścią tego wydarzenia. Foto © Magdalena Woch – Agencja Fotograficzna Muzyczny Kraków Poprzedni Wpis Cracowia Danza na Rynku w Krakowie – fotorelacja Następny Wpis Soundedit ’19 w Łodzi – Złota Jedenastka!